Ksywka: brak
Wiek: 250
Narodowość: Made in USA
Charakter: Wyżej sra niż dupę ma.
Motywacja/cele: Być końcem świata.
Rasa: Pół cyborg, pół człowiek.
Wygląd:
· budowa ciała: Około 175 centymetrów wzrostu, długie brązowe włosy i jasne, brązowe oczy. Wysportowane i dobrze rozciągnięte ciało.
· ubiór codzienny: 1. Biała koszulka zakańczająca się nad pępkiem i bojówki moro, a do tego wygodne buty. 2. Kiecka, zwykle mała czarna, a do tego czarne wysokie szpilki.
Broń: silne uderzenie, noktowizor, termowizor, dalmierz.
Specjalizacja: motoryzacja.
Historia:
Została wyprodukowana w Stanach Zjednoczonych w produkcji masowej w 2012 roku. Stworzona do zabijania, a następnie do śmierci. Rządowe siły zbrojne przygotowywały niekonwencjonalny plan w razie katastrofy światowej. Kiedy tylko wybuchła III Wojna Światowa, prezydent, aby się jak najlepiej zabezpieczyć rozkazał w trybie natychmiastowym rozpocząć fabrykację wszelkich mechanicznych, myślących pomocy. Cybernetycy nie byli przychylni z racji, iż prototypy były w kompletnym stanie niegotowości, jednak rozkaz zarządcy był najważniejszy, toteż praca przyspieszyła do maksymalnego tempa. Brak czasu na testowanie wydajności, poboru mocy i zdatności spowodował, że podczas walki lub nawet w trakcie drogi żywe maszyny po prostu rozpadały się, przegrzewały lub ich reaktory łukowe zwyczajnie wypadały. Było już po wojnie. Przeżyły dosłownie jednostki. Większość lepiej myślących cyborgów na własnych urządzenia próbowało rozgryźć jak przywrócić do życia braci lub stworzyć nowych, cyborgi posiadające tylko siłę, w końcu straciły moc przez co najzwyczajniej się wyłączały. Cyborgi zabrały kondensatory, które nie uległy zniszczeniu i za pomocą wczepionego ‘’mózgu’’ wynalazły możliwość zwiększenia ich ilości. Wyprodukowały ogromną ilość kondensatorów, które zostały rozprowadzone po każdej, żyjącej maszynie. Aktualnie rzeczy potrzebne do ich zrobienia zdobyć można tylko za miastem Chicago, w fabryce od zawsze rywalizującej z Fordem.
Diana postanowiła wyruszyć na wyprawę, postanawiając żyć po ludzku. Dzięki czipowi w żelaznej czaszce z ogromnym pojęciem wiedzy była zdolna do stworzenia tego, co mogli jej stwórcy. Miała na sobie syntetyczną skórę, jednak zawsze musiała uważać na temperaturę, tak, aby mechanizmy w środku się ani nie przegrzały, ani nie zamarzły. Mogła mieć styczność z wodą mając na sobie skórę, jednak ten izolator nie wytrzymywał za dobrze cieczy. Zwykły prysznic w celach higieny nic by nie zaszkodził, jednak kąpiel w jeziorze czy jakimkolwiek zbiornikiem wodnym była by dla Diany wyrokiem śmierci poprzez zwarcie.
Nie miała domu. Często zabijała byle kogo, kto stanął jej na drodze. Nie miała litości dla nikogo, nikogo nie miała, nikogo nie żałowała. Nie przepadała za ludźmi, byli dla niej obcy. Czuła się kimś całkowicie innym. Błądziła od miasta do miasta, poznawała wielu ludzi jak i wielu mężczyzn. Nie była zbyt ufna. Jako, że była maszyną nie miała uczuć, jednak jakieś emocje na nią wpływały, choćby na ciśnienie, a także reaktor, który podczas tak zwanego ‘’mocniejszego bicia serca’’ świecił się na tyle mocno, że było go doskonale widać przez skórę. Przez całe istnienie była traktowana jako kupa złomu lub wróg, przez co nie mogła zawierać znajomości. Pewnego dnia dotarła do Chicago, gdzie wreszcie mogła żyć normalnie. Jako jeden z nielicznych cyborgów pozostałych na świecie postanowiła, że dla pomszczenia jej stwórcy wymorduje wszystkich, co do jednego, dzięki swej nieograniczonej sile, a na końcu bez skrupułów pozbędzie się własnego źródła życia, będąc ostatnią żyjącą osobą na ziemi.
+-+Kopia.jpg)
Kontakt: GG - pytać :>
Diana postanowiła wyruszyć na wyprawę, postanawiając żyć po ludzku. Dzięki czipowi w żelaznej czaszce z ogromnym pojęciem wiedzy była zdolna do stworzenia tego, co mogli jej stwórcy. Miała na sobie syntetyczną skórę, jednak zawsze musiała uważać na temperaturę, tak, aby mechanizmy w środku się ani nie przegrzały, ani nie zamarzły. Mogła mieć styczność z wodą mając na sobie skórę, jednak ten izolator nie wytrzymywał za dobrze cieczy. Zwykły prysznic w celach higieny nic by nie zaszkodził, jednak kąpiel w jeziorze czy jakimkolwiek zbiornikiem wodnym była by dla Diany wyrokiem śmierci poprzez zwarcie.
Nie miała domu. Często zabijała byle kogo, kto stanął jej na drodze. Nie miała litości dla nikogo, nikogo nie miała, nikogo nie żałowała. Nie przepadała za ludźmi, byli dla niej obcy. Czuła się kimś całkowicie innym. Błądziła od miasta do miasta, poznawała wielu ludzi jak i wielu mężczyzn. Nie była zbyt ufna. Jako, że była maszyną nie miała uczuć, jednak jakieś emocje na nią wpływały, choćby na ciśnienie, a także reaktor, który podczas tak zwanego ‘’mocniejszego bicia serca’’ świecił się na tyle mocno, że było go doskonale widać przez skórę. Przez całe istnienie była traktowana jako kupa złomu lub wróg, przez co nie mogła zawierać znajomości. Pewnego dnia dotarła do Chicago, gdzie wreszcie mogła żyć normalnie. Jako jeden z nielicznych cyborgów pozostałych na świecie postanowiła, że dla pomszczenia jej stwórcy wymorduje wszystkich, co do jednego, dzięki swej nieograniczonej sile, a na końcu bez skrupułów pozbędzie się własnego źródła życia, będąc ostatnią żyjącą osobą na ziemi.
+-+Kopia.jpg)
Kontakt: GG - pytać :>

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz