Dane:
Ksywka: Lars
Wiek: 24
Narodowość: Stany Zjednoczone, Republika Nowej Kalifornii
Rasa: Człowiek, biały
Osobowość:
Mało ufny, ale dobry i ogromnie sentymentalny człowiek. Jeśli się do kogoś przywiąże, to jest w stanie dla tej osoby oddać życie. Mimo tego, że jest dobry, często szuka we wszystkim swojego interesu i korzyści dla siebie. Przywiązuje się też bardzo do przedmiotów, czy symboli, które w jakiś sposób są ważne w jego życiu. Wojskowy dykt w jakim żył ukształtował w nim ogromną cierpliwość i opanowanie. Nie boi się również stawić czoła niebezpieczeństwu. Ojciec ukształtował w nim coś na kształt zmysłu snajpera, łatwiej mu wypatrzeć wszelkie szczegóły, ale w walce pewniej się czuje z dala od przeciwnika. Nie boi się zabijać, często czuje nawet satysfakcje, kiedy trafi odległy, niczego nieświadomy cel prosto w oko, bądź serce. Towarzysko bywa cyniczny i odrobinę ironiczny, choć zwykle jest pogodną postacią, która lubi znajdować się przy bliskich mu osobach.
Wygląd:
Lars jest wysokim, dobrze zbudowanym blondynem. Lata musztry wzmocniły jego ciało i spowodowały przyrost masy mięśniowej. Wygląda na starszego, niż jest w rzeczywistości, wszystko to za sprawą ciężkiego życia, jakie wiódł przed przybyciem do Edenu. Ma bardzo męskie rysy twarzy. Po bokach kwadratowej szczęki widnieje zarost, który sięga do samej brody. Brązowe oczy Larsa są zawsze podkrążone, nawet wtedy, kiedy jest wypoczęty. Zmarszczki mimiczne na twarzy mężczyzny dają wrażenie srogiego i bezlitosnego, przez co wzbudza on respekt wśród nieznajomych. Mimo to dobrze mu z oczu patrzy. W szafie Larsa dominują głównie wszelakie płaszcze i prochowce. Większość z nich dla wygody właściciela jest pozbawiona rękawów. Na dłoniach często można zauważyć u niego bezpalcowe rękawiczki. Lars ogółem ceni sobie swobodę ruchu i schludność ubioru, toteż poza płaszczami jego szafa skrywa wiele luźnych bluzek, oraz wojskowy, bardzo kompatybilny ze względu na wiele kieszeni i pasków wojskowy uniform.
Historia:
Urodził się Shady Sands, stolicy Republiki Nowej Kalifornii. Wychowywany samotnie przez ojca, matka zmarła przy porodzie. Ojciec wychowując go podkreślał wartości patriotyczne i umiejętności potrzebne do przetrwania. Wydawało się, że od małego był przygotowywany do wojska. Ojciec rozwinął w nim zamiłowanie do śrutówek, strzelb i karabinów myśliwskich. Nawet na 16. urodziny dostał własną lunetę z napisem "Lars" z boku. Poza treningami ojciec zabierał go do przyjaciela na nauki, uczył się tam pisać, liczyć i poznawał historię.
Kiedy Lars miał 20 lat, rok przed tym jak miał wstąpić do wojska, jego ojciec zginął podczas jednej z akcji. Lars obwiniał o to dowództwo, co odwiodło go od wojska. Żył jeszcze przez kilka miesięcy w Shady Sands, ale wiedział, że brak zarobku w końcu zmusi go do pójścia w kamasze. Już w wieku 21 lat postanowił wyruszyć w podróż na wschód, do New Vegas w stanie Nevada, liczył tam na ciekawsze życie, niż czekało go w wojsku. Zabrał ze sobą zmodyfikowany mundur ojca, usunął z niego symbole RNK, by przypadkiem przeciwnicy Republiki nie postrzegali go jak wroga, poza mundurem wziął swoją strzelbę myśliwską, lunetę z jego imieniem, potrzebne zapasy i flagę RNK, żeby pamiętał skąd pochodzi.
Wędrował przez miesiąc szabrując wszystko co się dało, był już w 3/4 drogi do New Vegas, kiedy zaatakował go pomniejszy oddział supermutantów. Obecność mutantów w tej okolicy bardzo go zdziwiła, przez co nie był przygotowany, wydawało się, że to już jego koniec. Kule świstały mu tuż nad głową, kiedy on próbował się kryć za wydmami pustynnego piachu. Już miał sobie strzelić w głowę, chcąc uniknąć tortur takich jak łamanie kości żywcem, kiedy usłyszał dziwny dźwięk. Był ciągły, wysoki, zupełnie nie jak wystrzały broni, po tym usłyszał krzyki umierających mutantów. Wychylił się zza wydmy, zobaczył 4 postaci w ogromnych, metalowych zbrojach. Okazało się, że źródłem dziwnego dźwięku było laserowe działko obrotowe - laser Gatlinga. Był oszołomiony, uzbrojeni po zęby wybawiciele podeszli do niego i zadali serię pytań. Pytali jak ma na imię, ile ma lat, jak się tu znalazł, przy czym wszystko między sobą cały czas komentowali. W końcu padło: "Albo dołączasz do nas, albo musimy cię zabić, nikt nie może dowiedzieć się o naszej obecności w tym rejonie". Wybór był prosty i właśnie w ten sposób zaczęło się życie Larsa w bunkrze Bractwa Stali.
Bunkier był przystosowany do przechwytywania sygnałów radiowych, więc Lars miał dostęp do większości częstotliwości nawet z okolicznych stanów, tak właśnie usłyszał sygnał EDENu. W EDENie widział nadzieję na nowe życie, gdzie miałby prawdziwych przyjaciół i nie musiałby żyć pod niczyje dyktando. Kiedy miał 24 lata wyruszając na misję zwiadowczą po prostu uciekł, przyjaciel Ian przeszmuglował mu wszystkie rzeczy, pistolet laserowy i flagę Bractwa Stali - żeby przypominała mu skąd pochodzi. Uciekając ubrał po drodze jednego szkieleta w swój strój zwiadowcy i nieśmiertelnik. Uznał, że będzie lepiej, jeśli Bractwo będzie myślało, że jest martwy. Natomiast on sam znowu przydział mundur ojca i wyruszył do Chicago, do starej fabryki Forda, szukać nowego, lepszego życia.
Broń:
Mimo snajperskich preferencji, dysponuje tylko pistoletem laserowym.
Motywacja, cele:
Względnie normalne życie, niedziałanie wyłącznie pod czyjeś dyktando, chęć posiadania przyjaciół.
Kontakt: imielars@gmail.com, ewentualnie GG: 54730737
Kontakt: imielars@gmail.com, ewentualnie GG: 54730737




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz